Początkowy chaos

Od dwóch lat próbuje wieść inne życie. A jak wiadomo, z postanowieniami bywa różnie - raz lepiej, raz gorzej, nagle stare nawyki dają się we znaki, a później jakby nigdy nic zaczynam od nowa. Jeżeli ktoś to czyta, zastanawia się, o co chodzi? Nie za przesadny dramatyzm się tutaj wkradł? 

Macie też tak, że patrząc na swoje życie i oceniając je, najwyższa ocena jaką moglibyście dać to przecięty? Ja mam tak non stop. Wydaje mi się, że wiodę bardzo przeciętne życie. I nie chodzi mi tutaj o prace, hobby czy przyjaciół. Po pierwsze, prace zawsze można znaleźć nową. Dwa, można zacząć nowe hobby od tak, i po trzecie przyjaciół oraz znajomych można wymienić. Akurat na te trzy aspekty nie narzekam. No może, czasami na pracę i zarobki, ale kto przy 3% inflacji tego nie robi. 

Więc o co chodzi? Czy mam jakiś problem pokroju Patrica Batemana i za chwilę zacznę mordować biedne prostytutki? Nie. Po prostu czuje, że mogłabym wyciągać z życia więcej, być lepsza, mogłabym się nawet skłonić w stronę stwierdzenia, że I might have it all. Nie mówię o samych działalnościach, aktywnościach, ale o małych elementach życia codziennego, które wpływają na jego cały obraz. Jak mozaika - składająca się z małych elementów, ale tworząca dzięki nim wielkie dzieło.

Mam namyśli: 

dobrą kawę, najlepiej taką kupioną w Coffedesku, wypitą w białej, eleganckiej filiżance z Ćmielowa 

zrobienie szybkiego makaronu z sosem ostrygowym, krewetkami i cukinią, zamiast zupek chińskich 

wypicie kieliszka bezalkoholowego prosecco Mionetto, zamiast wypicia butelki taniego wina 

pójście na  jednego dobrego drinka po pracy, zamiast upijanie się piwem z beczki

spędzenie soboty na czytaniu książki w kawiarni, odwiedzeniu nowej wystawy w Zachęcie, niż zaleganie na kanapie i oglądanie Netflixa cały dzień


Mam 28 lat (29 rocznikowo), ale dopiero w tym roku zdałam sobie sprawę, co oznacza dorosłość i odpowiedzialność. Za rok kończę trzydziestkę i mam wrażenie, że czas jaki mi pozostał, na popełnianie błędów i pomyłki szybko upływa. Czy przez półtora roku uda mi się wcielić te małe zmiany w życie, aby miały przełożenie na większy obraz? Czy to będzie jedyny post na tym blogu? We will see. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kwiecień

Listopad