Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2022

Styczeń

Właśnie wróciłam z odwiedzin u mojej babci. Babcia ma 85 lat, początkową demencje i nie jest babcią jak z reklamy Pomysłu na . Odkąd pamiętam, to ona była wielkim generatorem moich kompleksów, bo słyszenie od własnej babci, że ma się wielką dupę, jest się grubym i jest się najgorszą wnuczką, nie robi ci szczęśliwego mindsetu. Od razu po przekroczeniu progu domu otworzyłam wino i zaczęłam płakać. Tak, mam w tym roku 30.  Ale później zaczęłam się, nieco masochistycznie, zastanawiać czy jej niepohamowana szczerość nie jest kubłem zimnej wody, którego od czasu do czasu potrzebujemy. Moja babcia jest jak ta szczera koleżanka, która powie ci, że te twoje rzęsy gąsienice nie wyglądają dobrze, a te spodnie w pepitkę poszerzają ci uda i wyrzuć je. Oczywiście odwiedzanie kogoś, z kim powinno się mieć przynajmniej poprawne relacje i słuchanie, że jest się permanentnie niewystarczająco dobrym, dobija cię i popycha w kolejny kieliszek wina o 11 rano. Jednak czy taka wizyta nie będzie jak wizyta...